niedziela, 5 października 2014

Od Marilyn'a c.d. Annayi

- Serio? - spytałem, nieco zbity z tropu. - Ty pewnie też.
- Pewnie? - nie zrozumiała wadera.
- No, nie wiem dokładnie, ale wydaje mi się, że tak.
Annayia zaśmiała się pod nosem.
- Ciężko nam się rozmawia - powiedziała.
- Dopiero teraz to zauważyłaś?
- Niestety - wzruszyła ramionami.
Zapadła cisza. Przez ten czas tylko staliśmy i patrzyliśmy się na siebie. Po chwili zauważyłem, że zaczyna zapadać zmrok.
- Powiedz mi... o której zwykle kładziesz się spać? - zapytałem Annayię.
- Dwie godziny po zachodzie słońca, a co? - odparła nieufnie.
- Zaczyna się ściemniać.
- Chcesz już iść, prawda?
Rozgryzła mnie.
- Tak. Spotkamy się jutro?
- A chcesz?
Wzruszyłem ramionami.
- To tak, czy nie?

<Annayia? Wyszedł sam dialog ;-;>

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Od Azazela c.d. Melisy

Zauważyłem Melisę. Powoli podszedłem do niej.
- Hej, Meliso - przywitałem się. - Ładny dzionek.
Kiwnęła twierdząco głową. Zauważyłem, że jej znak zniknął.
- Eee... co zrobiłaś ze znakiem? - spytałem niepewnie.

<Melisa? Wybacz, że tak krótko>

sobota, 23 sierpnia 2014

Glass odchodzi

Z przykrością informuję, że Glass postanowił odejść z naszego stada z powodów osobistych. Żegnamy, Glass...

http://magicznewilkiopowiadania.blox.pl/resource/Eagle.jpg
Imię: Glass
Powód odejścia: Decyzja właściciela

Nowy członek!


Imię: Indila
Płeć: wadera
Wiek: 3 lata
Ranga: Omega
Stanowisko: Żołnierz
Cechy charakteru: Jest przyjacielska, zawsze pomoże. Jest stanowcza. Bardzo lubi czuć że ktoś ją kocha.
Moc: rozpęta tornado i burze. Zamienia się w cie. Energią przywołuje inne zwieręta.
Druga połówka: Jestem zauroczona w Enkas ♥
Rodzina: porzuciłam
Historia: Nie pamieta.
Autor postaci: DEBORA
Inne zdjęcia:-

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Od Azazela c.d. Glassa

- Glassie, zastanów się, czy osoba z takim imieniem jak moje może NIE MIEĆ czegoś wspólnego z diabłem - mruknąłem nonszalancko.
- Aha... - odparł Glass, najwyraźniej nie rozumiejąc co mam na myśli.
- Po prostu... tak - westchnąłem. - Ale dlaczego to ważne?
Rzuciłem mu przenikliwe spojrzenie, żądające jasnej odpowiedzi i już nawet nie pytałem co on ma na sumieniu.
Co my robimy w tym Piekle? Żyjemy, nie jesteśmy martwym Johnem Wayne Gacy i Richardem Ramirezem, którzy już smażą się w kotle z wrzącym olejem... Więc dlaczego?

(Glass?)

niedziela, 17 sierpnia 2014

Od Melisy c.d. Azazela

Leżałam cicho patrząc w niebo. Miło się tak leżało, cały ten dzień jakoś szybko, fajnie zleciał. W pewnym momencie wstaliśmy i rozeszliśmy się do swoich jaskiń. Zmęczona położyłam się na moim posłaniu...

Następnego dnia, także bardzo rano wstałam. Nikogo jednak nie zastałam. Samotnie udałam się do lasu. Znalazłam pomarańczowy listek i zamoczyłam go w bardzo małym źródełku. Łapą, po kilku minutach, otarłam pomarańczową wodą mój koniec ogona. Zakryłam ten znak. Wróciłam po kilku minutach. Nad jeziorem leżał Azazel. gdy zobaczył mnie. wstał.


<Azazel? Brak weny -_->

sobota, 16 sierpnia 2014

od Arissaki c.d od Cosma

Zeskoczyłam ze stołu i rzuciłam się na potwora.
Jakimś cudem udało mi się go odrzucić od Cosma, ale on od razu wziął się za atak na mnie.
Wywrócił mnie i przycisnął do ziemi.
Cosmo już wstawał.
Zaczęłam gryźć go po łapach, a ten szybko wziął nóż, którym wcześniej zabijał pewnie inne wilki, bo nóż był cały we krwi.
Jednym szybkim machnięciem przeciął mi cały policzek, po czym zaczął celować nożem w Cosma, który już na niego skakał.
Ja zaczęłam piszcząc tarzać się po ziemi.


Cosmo? Ja też mam brak weny