Obudziłam się po kilku minutach leżenia na polanie. Zobaczyłam Azazela
idącego do mnie. Popatrzyłam na basiora. Wstałam powoli i przytuliłam
się do Azazela.
- Przepraszam... - powiedziałam odsuwając się od samca po czym dodałam : - Dziękuję.
Popatrzyłam na basiora i usiadłam.Ściągnęłam kwiat i opuściłam głowę, pomyślałam " Może nie powinnam go przytulać...".
Azazel? ( przepraszam, że krótko brak czasu.)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz